Sprzedawcy nie chcą akceptować płatności iPhonem

fot. © Rostislav Sedlacek - bank zdjęć Fotolia.com

fot. © Rostislav Sedlacek - bank zdjęć Fotolia.com

fot. © Rostislav Sedlacek - bank zdjęć Fotolia.com

fot. © Rostislav Sedlacek – bank zdjęć Fotolia.com

Mobilny system płatności Apple Pay wystartował nieco ponad tydzień temu w Stanach Zjednoczonych, a już pojawiły się pierwsze oznaki niezadowolenia. Tym razem niezadowolonymi nie są klienci, którym nowy system płacenia telefonem z pewnością ułatwił życie, ale detaliści i właściciele sklepów, którzy muszą pokryć z własnych kieszeni prowizję za płatność za pośrednictwem Apple Pay.

Przypomnijmy, że system Apple Pay to właściwe technologia polegająca na płaceniu kartą zbliżeniową z tym, że zamiast karty używamy naszego telefonu, który z pomocą technologii NFC i TrackID pobiera środki z naszego konta po zbliżeniu go do odpowiedniego terminala. Użytkownik iPhone’a musi więc właściwie wcześniej zarejestrować swoją kartę w urządzeniu i przejść przez szereg weryfikacji, a następnie może już płacić telefonem. Tyle teoria, bo praktyka okazał się trochę bardziej problematyczna, jednakże tym razem głównie dla właścicieli sklepów.

Amerykańscy sprzedawcy zbuntowali się przeciwko nowemu systemowi płatności, bo podobnie zresztą jak standardowa płatność kartą, narzuca on prowizję kartową, którą pokrywa właściciel terminala. Tymczasem detaliści w Stanach Zjednoczonych przygotowują własny system płatności mobilnych, który pozwoli zrezygnować z prowizji. Nie udało im się go jednak wprowadzić na czas i teraz istnieje obawa, że Apple Pay zdobędzie silną pozycję na rynku. Z tego względu niektóre sklepy posunęły się nawet do radykalnych kroków, rezygnując z płatności zbliżeniowych.

Mobilny portfel handlowców, czyli CurrentC

System płatności stworzony przez amerykańskich dystrybutorów i detalistów znany pod nazwą MCX (Merchant Customer Exchange) miałby być pozbawiony opłat prowizyjnych, przez co okaże się wygodny zarówno dla sprzedawców, jak i dla klientów, którzy nie zauważą większej zmiany. Mobilny portfel będzie nazywał się CurrentC, a cały system jest obecnie na etapie pilotażowym.

Na amerykańskim rynku szykuje się prawdziwa batalia pomiędzy Apple zrzeszonym z bankami oraz firmami obsługującymi płatność kartami (Visa, MasterCard oraz American Express) oraz detalistami. Ci drudzy walczą także o cenne informacje o zachowaniach klientów, do których nie mają w tej chwili dostępu. Czy CurrentC zmieni coś w tym zakresie? Jedno jest pewne, jeżeli handlowcom uda się wygrać w Stanach Zjednoczonych, ich rozwiązanie zapewne szybko przyjmie się też w Europie.

Bądź na bieżąco!
Zapisz się na nasz bezpłatny newsletter.