Jak stworzyć gadżet, który pokochają tłumy?

fot. © Robert Lehmann - Fotolia.com

fot. © Robert Lehmann - Fotolia.com

fot. © Robert Lehmann - Fotolia.com
Eric Migicovsky, 27-letni CEO Pebble, na łamach Readwrite.com wypowiadał się na temat smartwatchy i tego, jakich gadżetów oczekują ludzie w obecnych czasach.

„Technologia nie powinna zmieniać twoich własnych, osobistych nawyków, ale wpasować się styl życia jaki prowadzisz” – powiedział twórca Pebble’s smartwatch.

I być może właśnie dzięki takiemu podejściu, start-up Migicovskiego odniósł sukces. Kiedy autor smartwatcha Pebble zgłosił wynalazek na Kickstarterze w 2012 roku, udało mu się zebrać ponad 10 milionów dolarów na start.

Know-How

źródło: Readwrite.com

źródło: Readwrite.com

To może być zaskakujące, ale Pebble to nie pierwszy smartwatch Migicovskiego. Pierwszym tego typu urządzeniem w jego karierze był In Pulse, urządzenie wydane przez niego w 2010, które miało współpracować ze smartphonami BlackBerry. Mimo to, Kanadyjczyk czuł że musi w inny sposób przekonać ludzi do tego, aby włożyli na swoje nadgarstki jego urządzenie.

– To co musieliśmy zrobić, to udowodnić że istnieje jakaś większa wartość we włożeniu czegoś inteligentnego na czyjś nadgarstek – powiedział Migicovsky. Autor doszedł do wniosku, że dla niego najważniejsze są podstawowe funkcje, takie jak powiadomienia czy połączenia. Skupił się zatem na basicach a resztę zostawił osobom trzecim.

Dać wolną rękę programistom

Eric Migicovsky określa Pebble jako „otwartą platformę, którą każdy może zhackować”. Odwołuje się tutaj do ponad 15 ooo zewnętrznych programistów od których firma jest zależna i którzy rozwijają możliwości jego zegarków. Dzięki rosnącej liczbie aplikacji, użytkownicy mogą dziś wykonywać bardzo wiele rzeczy korzystając ze swojego „nadgarstka” – od meldowania się w miejscach, przez płacenie za latte w Starbucksie, aż po śledzenie aktywności sportowych. Programiści muszą tylko pamiętać, aby zadać sobie to jedno ważne pytanie – jak stworzyć narzędzia i model zachęcający do korzystania z nich?”.

źródło: Readwrite.com

źródło: Readwrite.com


Firma włożyła wiele wysiłku w zaangażowanie niezależnych firm i programistów do rozwijania Pebble smartwatch. Jednak Migicovsky pamięta też swoje zaskoczenie, kiedy zaczęły do niego zgłaszać się inne firmy. Tak na przykład zrobił Mercedes Benz, który zaczął pracować nad aplikacją do zegarków i zapytał czy Pebble chce sprawdzić nad czym pracują. Odpowiedz: „YES”. Teraz, niektórzy właściciele Mercedesów mają dane na temat swojego samochodu dosłownie na wyciągnięcie ręki. Na dodatek, smartwatch wibruje, kiedy na drodze zbliża się przeszkoda. Właśnie to świetnie opisuje wizję Pebble – tworzyć technologię, która idealnie wpasowuje się w obecne życie ludzi.

Oczywiście tworzenie ułatwień dla użytkowników nie zawsze jest proste. Firma stoi przed wieloma wyzwaniami. Początkowych entuzjastów szybko flustrowało to, że nie można czasem dostarczyć produktu na czas. Migicovsky na szczęście, nauczył się paru rzeczy ze swojego doświadczenia z InPulse. – To co teraz robimy to tworzenie pierwszego systemu operacyjnego, który będzie specjalnie zaprojektowany na smartwatche – mówi Migicovsky i dodaje: – Przed nami bardzo dużo możliwości.

Bądź na bieżąco!
Zapisz się na nasz bezpłatny newsletter.

  • Tommen

    Pomysł świetny, ale ile za takie cudo trzeba zapłacić?