iPhone ma wbudowany podsłuch? Tak twierdzi Snowden…

fot. JESHOOTS/CC/Pixabay

fot. JESHOOTS/CC/Pixabay

fot. JESHOOTS/CC/Pixabay

fot. JESHOOTS/CC/Pixabay

Czy urządzenie, z którego korzystają miliony użytkowników na całym świecie, może pozwalać na podsłuchiwanie i zbieranie poufnych informacji o właścicielach smartfonów? Takie podejrzenie na słynne produkty Apple’a zostało rzucone przez pełnomocnika Edwarda Snowdena.

Snowden jest postacią, której przedstawiać nie trzeba. Po latach pracy w CIA i realizacji kontraktów dla amerykańskiej Agencji Bezpieczeństwa Narodowego (NSA), zdecydował się ujawnić poufne informacje, będące dokumentacją powyższych instytucji. Przez ten wyciek, na niespotykaną w historii Stanów Zjednoczonych, skalę, światło dzienne ujrzała informacja o programie inwigilacyjnym realizowanym przez NSA. Poprzez monitorowanie połączeń telefonicznych, kont poczty elektronicznej czy serwisów społecznościowych Agencja zbierała dane o swoich obywatelach.

Po tym wydarzeniu wszelkie informacje, które wiążą się z nazwiskiem Snowden, są zawsze brane pod uwagę. Dlatego też szerokim echem odbiła się informacja, podana kilka dni temu w rosyjskim wydaniu magazynu Forbes, będąca rzekomo kolejnym doniesieniem Snowdena. Według zawartych tam informacji iPhone’y mają wbudowany specjalny program szpiegowski. Ta rewelacja podana została jednak nie przez samego Snowdena, ale jego prawnika – Anatoly Kucherena. Była to odpowiedź na zadane mu, przez dziennikarzy rosyjskiej agencji informacyjnej RIA Novosti, pytanie o to, dlaczego Snowden korzysta z tradycyjnego telefonu zamiast smartphone’a? Odpowiedź prawnika brzmiała:

iPhone ma specjalne oprogramowanie, które może być aktywowane bez ingerencji właściciela telefonu. Następnie może on zbierać informacje o danym użytkowniku. Zatem przez wzgląd na bezpieczeństwo Edward zrezygnował z tego telefonu.

W wypowiedzi prawnik nie wytłumaczył, jak dokładnie działa opisywany przez niego mechanizm. Ciężko także o potwierdzenie tej informacji. Apple w żaden sposób nie odniósł się do tych rewelacji, ani nie zdementował wypowiedzianych, przez Rosjanina, słów. Niemniej jednak pod koniec roku 2014, Apple ujawnił chińskiemu rządowi kod źródłowy systemu iOS. Był to efekt blokady na sprzęt Apple’a nałożonej przez Chińczyków. Jej przyczyną były podejrzenia, właśnie o możliwości podsłuchiwania przez Amerykanów chińskich polityków. Apple szybko zdecydował się na taki krok, aby blokada i prezentowane przez Chiny oskarżenia nie wpłynęły na sprzedaż iPhone’ów, Poprzez ten gest dobrej woli, firma pokazała swoją transparentność i zapewniła o braku ukrytych w oprogramowaniu tylnych furtek dla NSA. Między producentami sprzętów Apple’a a chińskim rządem została zawarta ugoda, a blokada cofnięta. Indywidualni użytkownicy nie mają jednak możliwości sprawdzenia kodu źródłowego, więc z pewnością informacja podana przez Kucherena będzie długo żyła jeszcze własnym życiem.

Bądź na bieżąco!
Zapisz się na nasz bezpłatny newsletter.