Wodoodporna biblioteka już w sprzedaży

PocketBook Aqua, źródło: pocketbookaqua.com

PocketBook Aqua, źródło: pocketbookaqua.com

PocketBook Aqua, źródło: pocketbookaqua.com

PocketBook Aqua, źródło: pocketbookaqua.com

Jeśli do tej pory nie mogłeś zdecydować się, którą książkę zabrać ze sobą na wakacje, możesz już zacierać ręce. Na polski rynek właśnie wszedł pierwszy na świecie wodoodporny czytnik, który, jak zapowiada producent, może stać się idealnym towarzyszem każdej podróży.

Zapowiadany od kilku miesięcy PocektBook Aqua, bo o tym czytniku mowa, zapewne nie przez przypadek został udostępniony tuż przed wakacjami. Jego funkcje pozwolą na zabranie go w podróż, niezależnie od pogody. Co sprawia, że czytnik wyróżnia się spośród innych tego typu urządzeń?

Czym jest najnowszy gadżet?

Najważniejszą funkcją AquaBook jest jego wodoodporność – producenci zapowiadają, że można go zanurzyć w wodzie o głębokości 1 m. Zapewnia to certyfikat IP57. Daje on także gwarancję zabezpieczenia przed przedostaniem się do wnętrza czytnika pyłów. Wygląda na to, że woda i piaszczysta plaża tym razem nie zagrożą zabranemu przez nas gadżetowi.

Dodatkowo urządzenie zostało wyposażone w sześciocalowy, dotykowy wyświetlacz E Ink Pearl o rozdzielczości 800×600 pikseli z technologią Film Touch. Po pierwsze oznacza to, że będziemy w stanie czytać tekst nawet przy bardzo jasnym świetle. Po drugie zastosowanie tego typu wyświetlacza pozwoliło na obniżenie wagi PocketBook Aqua do 170 g. Pamięć wewnętrzna elektronicznej biblioteki wynosi 256 MB, natomiast pamięć wbudowana – 4 GB. To nie wszystko: czytnik zawiera wbudowany moduł WiFi, a także litowo-jonowy akumulator o pojemności 1500 mAh. Przeczytanie 1800 stron w ciągu jednego naładowania powinno być więc możliwe.

Pozostaje jeszcze jedno pytanie: ile kosztuje gadżet, z którego, zgodnie z zapowiedzią producenta, możemy korzystać niemal wszędzie? PocketBook Aqua zaprezentowany podczas paryskich targów Salon du Livre, które odbyły się w dniach 21-24 marca br., w Polsce został wyceniony na 529 zł. Dodatkowo w lipcu będzie można zakupić dodatkowe okładki chroniące przed uszkodzeniami – ich cena wyniesie 100 zł. Zdecydowaliście już, czy na urlop zabierzecie najnowszy gadżet czy tradycyjną, ulegającą zniszczeniom książkę?

Bądź na bieżąco!
Zapisz się na nasz bezpłatny newsletter.

  • Karina

    Chociaż lubie nowe technologie nic nie zastąpi tradycyjnej książki :)

  • SADKOWSKI.ORG

    Gdy zastanawiam się czy zabrać ze sobą w podróż 1500 stronnicową książkę która waży ponad 2 kg, czy tablet… wybór jest prosty :)