W pubie kobiety mogą płacić nagim biustem

fot. © igor_shmel - bank zdjęć Fotolia.com

fot. © igor_shmel - bank zdjęć Fotolia.com

fot. © igor_shmel - bank zdjęć Fotolia.com

fot. © igor_shmel – bank zdjęć Fotolia.com

Często słyszy się, że wszystko już było i nic nie jest w stanie nas zdziwić. A jednak.

Już niedługo w jednym z lokali, kobiety będą mogły zapłacić za piwo… swoim biustem. A konkretnie pozwoleniem na zrobienie zdjęcia swoich nagich piersi barmanowi. Oczywiście, na taki pomysł mogli wpaść tylko ludzie z pornhub.com.

Fotografie maja stworzyć oddzielna kategorię contentu erotycznego we wspomnianym serwisie. Pomysłodawcy twierdzą, że kobiety nie muszą bać się o swoją prywatność, ponieważ nie będzie widać ich twarzy. Wygląda na to, że piersi nie są prywatnym atrybutem kobiet.

Oprócz wspomnianego pubu, w którym za piwo będzie można zapłacić zdjęciem piersi od listopada, do tej „akcji” chcą przystąpić m.in. sklepy internetowe, które za zdjęcie zrobione specjalną aplikacją będą udzielać zniżek.

Część z zysków z titcoinów, Pornhub będzie przeznaczał na badania nad rakiem piersi, jak twierdzą twórcy „abyśmy mieli zdrowy rynek”.

Jak można ocenić ten pomysł? Oprócz jak najbardziej potrzebnego finansowania badań nad rakiem, widać tu duże pieniądze i kontrowersyjny marketing. Pornhub ma szansę zaoszczędzić całkiem spore sumy: zdjęcie nagich piersi będzie kosztowało tyle ile kufel piwa. W porównaniu z zatrudnieniem ekipy i aktorów do produkcji filmów pornograficznych – oszczędności gigantyczne. A marketing? Każda kontrowersyjna akcja z pewnością przyciągnie zainteresowanych. Oburzonych czy chętnych do wzięcia udziału? A czy to ważne? A to wszystko potwierdza podejście samych twórców, którzy mówią, że pieniądze nie rosną na drzewach – rosną na cyckach.

Można uznać, że to wszystko to tylko zabawa dla „wyzwolonych” kobiet, które chcą się dobrze pobawić, zrobić coś szalonego, a przy okazji wypić „darmowe” piwo. Jednak zabawa przerodzi się w poważny problem, kiedy okaże się, że „przypadkiem” zdjęcia wyciekną do sieci, a w dodatku jeszcze większym „przypadkiem” okaże się, że oprócz nagich piersi, widać także twarze klientek.

A, byłbym zapomniał – titcoiny będą przyjmowane w kilku pubach i sklepach w Amsterdamie. Nie, spokojnie, nie w Polsce. No i zniszczyłem marzenia o newsie odgrzewanym przez tydzień…

Bądź na bieżąco!
Zapisz się na nasz bezpłatny newsletter.