Taxi w mobilnej aplikacji – jak nie dać się oszukać?

fot. © Denys Prykhodov - Fotolia.com

fot. © Denys Prykhodov - Fotolia.com

fot. © Denys Prykhodov - Fotolia.com

fot. © Denys Prykhodov – Fotolia.com

Dla posiadaczy smartfonów zamawianie taksówki jest coraz łatwiejsze. Aplikacji za pomocą których możemy zamówić taryfę jest na rynku coraz więcej. Jest to duże udogodnienie, bo spośród wielu przewoźników możemy wybrać tego, który przyjedzie najszybciej czy też będzie kosztował nas najmniej. Czy jednak jest to taka oczywista sprawa? Okazuje się, że nie. Klienci zamawiający taksówkę poprzez aplikację mogą bowiem zostać „nabici w butelkę”.

Cena za kilometr

Krzysztof Urban / fot. mytaxi

Krzysztof Urban / fot. mytaxi

Jednym z najczęstszych oszustw, jakie czyhają na pasażerów, jest niewłaściwa cena za kilometr podana w aplikacji. Kierowca, aby zdobyć klientów i nie odstawać od konkurencji, ustawia w aplikacji niższą cenę, aniżeli ta, która ustawiona jest w taryfie, w większości przypadków licząc na to, że klient nie zauważy różnicy. Może być jednak ona rażąca i mocno uderzyć nas po kieszeni. Nie wszystkie mobilne aplikacje są na taką sytuację przygotowane. Niektóre z nich współpracują z kierowcami bez licencji, wtedy taka możliwość nadużycia istnieje. Taka sytuacja na pewno nie zdarzy się w przypadku korzystania z aplikacji mytaxi, która na taki wypadek jest zabezpieczona, ponieważ kierowcy są weryfikowani w siedzibie firmy. – Aplikacja mytaxi współpracuje wyłącznie z licencjonowanymi kierowcami. Taksówkarze, którzy przystępują do mytaxi, jeżdżą po takich stawkach, jakie mają zalegalizowane na swoich taksometrach. Każda z tradycyjnych korporacji  ma różną cenę za kilometr i kierowca dołączając do nas deklaruje tą samą cenę, co w „matczynej” korporacji, przedstawiając stosowne świadectwo –  mówi Krzysztof Urban, dyrektor zarządzający mytaxi w Polsce. Dodatkowo, możemy skorzystać z „Kalkulatora kursu”, który umożliwi nam obliczenie dystansu, jaki mamy do pokonania i oszacuje koszty przejazdu. Warto więc z takiego kalkulatora skorzystać, aby już na początku wiedzieć, ile wyniesie nas kurs. Podobne funkcję oferują również inne aplikacje, takie jak np. „Złap taxi”.

Okrężną drogą

Kolejną pułapką, w jaką możemy zostać złapani, jest dłuższa trasa. Kierowca wykorzystując niewiedzę swoich pasażerów może przejechać z punktu A do punktu B, trasą o wiele dłuższą niż ta, którą rzeczywiście musielibyśmy pokonać, aby dotrzeć do miejsca docelowego. Również i na ten wypadek ubezpieczyli swoich klientów twórcy aplikacji. – Aplikacja pokazuje na ekranie smartfona proponowaną trasę przejazdu do miejsca docelowego, dzięki czemu pasażer jest świadomy jaki dystans zamierza przejechać. Klient, który jest niepewny trasy obranej przez kierowcę, może śledzić którędy jedzie na ekranie swojego smartfona w czasie rzeczywistym i w ten sposób kontrolować trasę przejazdu – komentuje Urban. Skoro więc mamy taką możliwość, a nie znamy miasta zbyt dobrze, dlaczego z niej nie skorzystać?

Zaufany taksówkarz

Tomasz Dobosz / fot. archiwum prywatne

Tomasz Dobosz / fot. archiwum prywatne

Najlepszym rozwiązaniem byłoby korzystanie z usług jednego, sprawdzonego taksówkarza. Nie jest to jednak możliwe w każdym przypadku. Wtedy z pomocą przychodzi albo możliwość oceniania kierowców w aplikacji, tak jak to jest w przypadku mytaxi, albo skorzystanie z aplikacji CAB4YOU. – W CAB4YOU zlecenie obsługiwane jest jedynie przez pracowników wybranej firmy taksówkowej – nie stwarzamy zatem żadnych dodatkowych zagrożeń. Klient otrzymuje także od nas precyzyjne informacje o pojeździe – marka, model, kolor. Pasażerom doradzamy zatem tylko, aby uważnie sprawdzać, czy samochód, który po nich przyjechał zgodny jest z opisem wysyłanym przez korporacje – mówi Tomasz Dobosz z firmy Tiskel.

Korzystanie z aplikacji do zamawiania taksówek jest niezaprzeczalnie wygodne, ale niesie za sobą pewne ryzyko. Zatem, żeby zabezpieczyć się przed oszustem, należy pamiętać, by zawsze sprawdzać, czy cena podana w aplikacji jest adekwatna do tej w taksówce. Najlepiej również przed podróżą sprawdzić możliwie najkrótszą drogę, jaką kierowca powinien wybrać lub śledzić trasę w trakcie podróży za pomocą smartfona. Jeśli zastosujecie się do tych porad, nie powinniście przepłacić za taksówkę.

Bądź na bieżąco!
Zapisz się na nasz bezpłatny newsletter.