Snapchat Channel jednak nie powstanie. Dlaczego firma odpuściła?

fot. © momius - bank zdjęć Fotolia.com

fot. © momius - bank zdjęć Fotolia.com

To jest dopiero wiadomość! Kilka miesięcy temu myśleliśmy, że już wkrótce każdy z nas włączy sobie w Internecie kanał Snapchatowy, a tu niespodzianka! Firma zrezygnowała ze swojego pomysłu. Dlaczego?

Projekt „Snap Channel”, bo o nim mowa, miał zrewolucjonizować rynek contentowy i przynieść spore zyski twórcy narzędzia, ale okazało się, że odpowiedzialny za to team postanowił odpuścić starania mające na celu wprowadzenie aplikacji na nowy poziom.

Co się stało?

Team Snapchata był mocno zdeterminowany do swojej pracy, bo okazuje się, że do swojej pracy zwerbowali byłego wice prezesa stacji FOX, produkującej hitowe seriale, takie jak „New Girl”, „Brooklyn Nine-Nine”, „Projekt Mindy” czy „Bob’s Burgers”. Marcus Wiley niestety dłużej nie pracuje dla Snapchata, a jedna z osób teamu białego duszka wypowiedziała się na ten temat: „To naturalne, że po upadku pomysłu Snap Channel, Marcus Wiley chce się rozwijać i poszerzać swoje doświadczenia. Ma ogromny talent i życzymy mu jak najlepiej.”

Content jest w cenie

To założona w styczniu tego roku funkcja „Discover”, której partnerami są takie portale jak BuzzFeed, CNN czy Yahoo była inspiracją do stworzenia kanału contentowego, na którym firma mogłaby jeszcze bardziej zarobić. Wyobraźmy sobie sytuację, w której wielu z nas ma przygotowanych sporo wartościowego contentu, który powinien ujrzeć światło dzienne, ale póki co, nie ma na to możliwości. Tę możliwość miał udostępnić właśnie Snap Channel.

Odpowiedź na pytanie wciąż pozostaje niewyjaśniona, jednak fakt, że przeorganizowanie całego systemu Snapchata miało wejść w życie i zatrudniono do tego specjalistę w tej branży, który jednak zrezygnował z projektu, jest co najmniej dziwne i, umówmy się, niespotykane. Jeśli Snapchat, którego pokochało już ponad 100 milionów użytkowników na całym świecie, a samo narzędzie staje się miejscem marketingowym, zakłada sobie jakiś plan, nie powinien mieć z jego realizacją absolutnie żadnych problemów. Ciężko sobie wyobrazić w takiej sytuacji na przykład team Zuckerberga, który coś ogłasza, a później z tego po prostu rezygnuje, odchodzi i zamyka rozdział z tym związany. Ale kto wie, może Snapchat robi sobie z nas żarty i szykuje coś naprawdę wielkiego? Pożyjemy, zobaczymy.

Bądź na bieżąco!
Zapisz się na nasz bezpłatny newsletter.