Poznaj trendy w projektowaniu rozwiązań mobilnych w 2015 roku

fot. © PureSolution - bank zdjęć Fotolia.com

fot. © PureSolution - bank zdjęć Fotolia.com

fot. © PureSolution - bank zdjęć Fotolia.com

fot. © PureSolution – bank zdjęć Fotolia.com

Intuicja? Przejrzystość i prostota? Czy skuteczna metodologia pracy i ścisła współpraca między twórcami oprogramowania a designerami? Dowiedz się, co w praktyce oznacza hasło „Design for people first” i poznaj bieżące trendy w projektowaniu rozwiązań mobilnych.

W świecie zdominowanym przez urządzenia mobilne, wymagania użytkowników poszybowały bardzo wysoko. Dowiedzieć się o tym mogliśmy w tym roku między innymi na konferencji MCE 2015 jeszcze na początku lutego. Jak podkreślał Scott Goodson, programista Facebooka, jeden z prelegentów, aż 60% użytkowników wymaga, by aplikacja otwierała się nie dłużej niż 2s, a 79% przestaje korzystać z aplikacji, jeśli ta zawiesi się tylko dwa razy. Ponad 40 ekspertów z dziedziny programowania i projektowania rozwiązań mobilnych, wearable technology oraz Internet of Things z całego świata zdradzało uczestnikom dwudniowej konferencji w Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie, jak projektować i budować rozwiązania mobilne, by sprostać wymaganiom nawet najbardziej wybrednych. W tym artykule przyjrzymy się wybranym trendom w projektowaniu rozwiązań dla urządzeń przenośnych, sięgając po najbardziej inspirujące tematy poruszone między innym właśnie na tej konferencji.

Jak zmienia się tolerancja czasu reakcji aplikacji na działanie użytkownika


Jak zmienia się tolerancja czasu reakcji aplikacji na działanie użytkownika w zależności od tego, czy do interakcji używa się myszki komputera, stuknięcia palcem w ekran czy ciągłych gestów na urządzeniu mobilnym. Fot. Scott Goodson/materiał z konferencji MCE2015

MCE 2015 – wydarzenie jak dotąd stricte programistyczne – tym razem zrobiło duży ukłon w stronę projektantów UX, UI oraz osób zainteresowanych designem i internetem rzeczy (Internet of Things). Choć znakomitą większość audytorium stanowili developerzy oprogramowania mobilnego, organizatorzy zadbali także o to, by przynajmniej część prelegentów mówiła w języku innym niż język programowania.

Przejrzystość i intuicja

Według Mladena Barbarica, który otworzył część konferencji przeznaczoną dla designerów: „Przejrzystość płaci dywidendę”. Mowa tu zarówno o przejrzystości na etapie projektowania produktu czy technologii, ale także czytelności i łatwości przyswajania komunikacji marki. Właściciel Pearl Studios z Montrealu pokazał skuteczność podejścia opartego na przejrzystości, odsłaniając kulisy powstawania rozwiązań z branży wearable technology stworzonych przy współpracy jego studio.

embrace-timmy-iphone

Embrace. Fot. Empatica.com/product-embrace

Embrace

Dobrym przykładem przejrzystej i wrażliwej na perspektywę użytkownika komunikacji produktu jest chociażby inteligentny zegarek Embrace, który nie tylko stylowo wygląda, ale także może ułatwić czy nawet uratować życie chorym na epilepsję (wykrywa zbliżający się atak i powiadamia o tym bliskich). Jak podkreśla Barbaric, największym zmartwieniem twórców prototypu, była stygmatyzacja użytkowników urządzenia, którego główną cechą miała być pomoc chorym na padaczkę. Pearl Studio zdecydowało więc, by poszerzyć grupę docelową marki i zadbać o atrakcyjny wygląd urządzenia, dzięki czemu przyczyniło się do powstania produktu „dla każdego”.

Misfit Shine

Kolejną realizacją, która zasługuje na uwagę przede wszystkim ze względów estetycznych, jest monitor aktywności fizycznej Misfit Shine. Urządzenie wielkości monety może pełnić funkcję ozdoby, breloka lub zegarka, który komunikuje się z użytkownikiem za pomocą punktów świetlnych w okrągłej obudowie. To świetny przykład dostosowania designu i funkcjonalności fit trackera do różnorodnych stylów życia oraz wymagań estetycznych użytkowników. Warto dodać, że to właśnie Misfit jest odpowiedzialny za funkcję śledzenia snu w nowej wersji inteligentnego zegarka Pebble Time, który bije kolejne rekordy sprzedaży w serwisie Kickstarter.

misfit_com

Fot. Misfit.com

Instynkt projektanta – sposób na konwersję?

Jak stworzyć aplikacje i produkty, które cechuje przejrzystość i które pomogą osiągnąć finansowy sukces? Coraz częściej twórcy oprogramowania i designerzy stawiają na własną intuicję. Jak pokazują przykłady największych internetowych graczy, obdarzony nieprzeciętną intuicją designer może zwiększyć użyteczność interface’u, a co za tym idzie także konwersje, w równym a nawet większym stopniu niż badania i statystyki. Jeden z prelegentów MCE 2015, Alex Shirazi, wskazał przykład landing page’a Facebooka dla niezalogowanych użytkowników. Wielokrotne badania i testy, mające na celu zwiększenie liczby użytkowników serwisu, podniosły konwersję o ok. 2-3%, zmiana designu na podstawie intuicji designera podbiła ten współczynnik do 8-10%.

Shirazi dzieli tę intuicję na 4 elementy, szczególnie ważne w procesie tworzenia interface’ów mobilnych, które muszą być użyteczne i czytelne w codziennych sytuacjach, pomimo rozproszenia uwagi przez otoczenie użytkownika:

  • Osobisty instynkt projektanta.
  • Doświadczenie, czyli zwrócenie uwagi na to, jakie rozwiązania w projektowaniu interface’ów mobilnych były do tej pory dobrze przyjmowane przez użytkowników, np. przyciski „Back/Next”.
  • Wyuczona użyteczność, czyli co jest standardowym rozwiązaniem dla danego elementu aplikacji, np. przycisk menu – hamburger button.
  • Postrzegana użyteczność, czyli postawienie się w roli użytkownika i przeanalizowanie, co zrobiłby w danym miejscu.

Agile w projektowaniu

Projektowanie w zgodzie z intuicją to wartościowy, choć obarczony ryzykiem, element procesu tworzenia materiałów graficznych i interface’ów dla użytkowników mobilnych. O wiele bardziej bezpieczną metodą pracy nad użytecznym designem jest odwołanie się do metodologii sprawdzonych na innych polach procesu twórczego.

Obecnie coraz większą popularność zyskuje przenoszenie na grunt projektowania UX i UI, takich metod jak Agile – tzw. zwinne metodyki tworzenia oprogramowania, oparte na zdyscyplinowanym programowaniu iteracyjno-przyrostowym, kładące nacisk na dostarczenie funkcjonalnego produktu i adaptację na każdym etapie pracy; m.in. metodologia Scrum (na podstawie: Wikipedia), Lean, Continuous Integration czy wreszcie TDD (tutaj: Test-Driven Design).

W dużym skrócie i uproszczeniu, każda z powyższych metod to metoda małych kroków, pozwalająca na oszczędność czasu, zasobów i dająca pewność, że produkt końcowy będzie działał. W jaki sposób można tę dyscyplinę pracy zastosować w projektowaniu?

Atomic Design

Doskonałym przykładem jest tzw. Atomic Design. Brad Frost, twórca pojęcia, chcąc wyjaśnić istotę projektowania według tej nowej metodologi, cytuje innego znanego projektanta, Stevena Hay’a – Nie projektujemy stron, projektujemy systemy komponentów.

Zgodnie z tą zasadą, tworzenie projektu strony wymaga zaprojektowania jej poszczególnych komponentów w następującej kolejności: atomy, molekuły, organizmy, szablony, strony.

atomic-design

Atomic Design. Fot.:Bradfrost.com/blog/post/atomic-web-design/

Testuj, testuj i jeszcze raz testuj

Co jeszcze projektanci mogą i powinni zaczerpnąć z doświadczeń programistów pracujących w zgodzie z metodologią Agile? Przede wszystkim zamiłowanie do testowania poszczególnych elementów i etapów tworzenia przyjaznego dla użytkownika produktu. Na rynku znajdziemy wiele gotowych narzędzi, które pozwalają przeprowadzać testy aplikacji i interface’ów bez posiadania własnej bazy użytkowników spełniających kryteria grupy docelowej. Do najpopularniejszych należą takie serwisy jak Usertesting.com czy Ethn.io.

Calm Technology

To jeden z najbardziej inspirujących nurtów w designie nowych technologii. Zapoczątkowany już w 1995 roku przez Marka Weisera i Johna Seely Browna, obecnie promowany jest przez Amber Case, której wystąpienia można było posłuchać na tegorocznej konferencji MCE 2015.

Jak podkreśla autorka bloga Calmtechnology.com, żyjemy w świecie, w którym technologia staje się coraz bardziej inwazyjna, w którym mnóstwo urządzeń i „inteligentnych” sprzętów – od smart zegarków po mówiące odkurzacze – stara się zdobyć naszą uwagę. Tymczasem rozwiązania mobilne, które nas otaczają, powinny (zgodnie z filozofią Calm Technology) pomagać w codziennym życiu, a przy tym być praktycznie niezauważalne. Zamiast wymagać od użytkownika koncentracji na interface’ie telefonu czy zegarka i odrywać go od tego, co robi w danej sytuacji, „spokojne” technologie powinny komunikować się w sposób łagodny, wykorzystując peryferyjną percepcję człowieka i wszystkie z jego zmysłów. Informować bez nadmiernego przeciążania uwagi.

Doskonały design pozwala człowiekowi osiągnąć cel przy minimalnym wysiłku umysłowym – Amber Case, Calm Technology na MCE 2015.

Przykłady idealnie spokojnego designu znajdziemy więc w urządzeniach, których używamy na co dzień. To te z nich,na które na ogół nie zwracamy uwagi, poza momentami, kiedy jest to naprawdę konieczne. Wystarczy wymienić czajnik do gotowania wody (komunikuje się wtedy, kiedy woda jest zagotowana, przez resztę czasu możemy go całkowicie ignorować). W podobny sposób są projektowane także rozwiązania, które pobudzają wyobraźnie bardziej niż już nieco archaiczne sprzęty gospodarstwa domowego.

Jawbone

Opaska Jawbone komunikuje się z użytkownikiem poprzez delikatne wibracje i delikatne sygnału świetlne. Nie zawiera elementów, które niepotrzebnie rozpraszałyby uwagę. Fot. Jawbone.com

Do urządzeń pracujących zgodnie z zasadami Calm Technology zaliczyć można, m.in.:

  • smart opaski typu Jawbone, które nie posiadają zbędnych wyświetlaczy, ale komunikują się z użytkownikiem poprzez system delikatnych wibracji,
  • żarówki Phillips Hue, które sygnalizują zmianą światła np. zmianę pogody na zewnątrz,
  • inne urządzenia, które można obsługiwać prostym systemem gestów, które mają dobrze przemyślany system notyfikacji czy po prostu interface zaprojektowany tak, by był jednocześnie funkcjonalny i wymagał jak najmniejszej uwagi człowieka.

Projektowanie dla ludzi

Niezależnie od tego, czy projektując rozwiązania mobilne przyświeca nam idea spokojnego designu, czy wolimy wykorzystać jedną ze sprawdzonych metodologii pracy, a może po prostu kierować się intuicją. Jak pokazują trendy obecne już na początku 2015 roku, w kolejnych miesiącach możemy spodziewać się jeszcze większego nacisku na „design dla ludzi”. Miejmy nadzieję, że dbałość designerów o każdy detal projektu interface’ów mobilnych, pozwoli ograniczyć do minimum niepotrzebny wysiłek umysłowy i ułatwić przyswajanie nadmiaru informacji, z którym musimy sobie na co dzień radzić.

Bądź na bieżąco!
Zapisz się na nasz bezpłatny newsletter.