Nienawidzisz swoich znajomych? Mamy dla Ciebie antyspołecznościową aplikację

fot. © olly - Fotolia.com

fot. © olly - Fotolia.com

fot. © olly - Fotolia.com

fot. © olly – Fotolia.com

Chcecie skutecznie unikać nielubianych znajomych? Jeśli tak, powinniście koniecznie wypróbować antyspołecznościową aplikację mobilną, która nie bez powodu nosi nazwę Cloak.

Ostatnie lata pokazały, jak bardzo jesteśmy przywiązani do aplikacji i serwisów społecznościowych, często publikując na ich łamach wiele prywatnych informacji. Trend ten został wykorzystany przez byłego dyrektora kreatywnego BuzzFeeda – Chrisa Bakera – oraz programistę Briana Moora do stworzenia programu w całkiem odmiennej konwencji. Darmowa aplikacja Cloak, przeznaczona na system operacyjny iOS, ma za zadanie lokalizację na mapie osób z naszej „czarnej listy” oraz powiadamianie nas o ich obecności, gdy znajdą się w pobliżu. Na pierwszy rzut oka pomysł może wydawać się dziwny, jednak zaproponowane rozwiązanie może znaleźć rzeszę odbiorców i zapewnić „komfort społeczny” osobom nieprzepadającym za zbędnymi interakcjami w prawdziwym świecie.

Fot. www.usecloak.com

Jak działa magiczna peleryna?

Działanie aplikacji zostało oparte na informacjach geolokalizacyjnych gromadzonych z serwisów Instagram oraz Foursquare. Każda osoba, która zaakceptowała politykę lokalizacji GPS na wspomnianych serwisach oraz znajduje się na liście naszych znajomych, zostanie oznaczona na mapie Cloak. Aplikacja powiadomi nas, gdy jedna z osób, których nie chcemy spotkać, znajdzie się w odległości ok. 500 metrów (wartość ta może być modyfikowana) od naszego położenia. Skąd program będzie wiedział, że akurat tej osoby nie chcemy spotkać? Dzięki wcześniejszemu oznaczeniu danego profilu flagą.

Największym mankamentem aplikacji jest konieczność częstego „meldowania się” znajomych, których nie chcemy spotkać w wymienionych serwisach lub konkretnych miejscach na mapie (w przypadku Foursquare).

Fot. www.itunes.apple.com

Przyszłość bardziej na „anty”?

Twórcy aplikacji już zapowiedzieli rozszerzenie programu o informacje lokacyjne pochodzące z serwisu Facebook. Początkowo planowano także kompatybilność z danymi zapożyczonymi z Twittera, jednak jak się okazało, potencjał namierzania okazał się zbyt ograniczony.

Czy dotychczasowi użytkownicy serwisów społecznościowych zaczną odwracać się od oferowanych im usług, uciekając w stronę własnej prywatności i ochrony danych? Trudno prowadzić jakiekolwiek spekulacje na ten temat, jednak rosnąca popularność takich aplikacji jak Cloak, Snapchat czy Secret skłania do refleksji. A może stworzenie tak silnej potrzeby partycypacji w „społeczności on-line” było tylko pierwszym krokiem dużych korporacji do późniejszego promowania rozwiązań chroniących naszą prywatność?

Aplikacja Cloak dostępna do pobrania TUTAJ.

Bądź na bieżąco!
Zapisz się na nasz bezpłatny newsletter.