LG stworzyło ekran z najcieńszą ramką na świecie

fot. LG

fot. LG

fot. LG

fot. LG

Zapowiada się gratka dla miłośników technologii w urządzeniach mobilnych, a zarazem mały przełom w konstruowaniu ekranów, przynajmniej w przypadku LG. Południowokoreańskie firma stworzyła pierwszy na świecie ekran w telefonie z ramką o szerokości 0,7 mm. Technologia została nazwana „Neo Edge” i z pewnością zostanie wykorzystana w oczekiwanych nowych modelach tego producenta.

Zanosi się na to, że LG chce dopisywać kolejne rekordy do swojego mobilnego portfolio, tym razem przygotowując telefon z najcieńszą ramką. Standardowo smartfony nie wykorzystują całej powierzchni telefonu dla potrzeb ekranu. LG chce to zmienić, wprowadza więc technologię, która pozwoli uczynić telefon mniejszym, przy powiększeniu przekątnej ekranu.

Firma zaprezentowała właśnie 5,3-calowy wyświetlacz, którego ramka ma zaledwie 0,7 mm grubości, co aktualnie jest światowym rekordem. Pojawiły się pogłoski, że prawdopodobnie ta nowa technologia, nazwana „Neo Edge” zostanie wykorzystana we flagowym modelu marki LG G4, który jest obecnie projektowany. Prezentowany wyświetlacz FullHD o przekątnej 5,3 cala to właściwie tylko pokaz możliwości technologicznych. Dodajmy jednak, że według producenta jest on tak spasowany z obudową, że jego krawędzie mają nie przepuszczać światła, wody ani pyłu.

Wielki ekran, mały telefon?

Jeżeli poszukujemy telefonu z dużym wyświetlaczem, to musimy liczyć się także z faktem, że jego rozmiar często przekracza standardowe formaty. Obecnie największe smartfony, zwane również phabletami, mają ekrany o przekątnej 6-7 cali, co dla przeciętnego użytkownika, noszącego telefon w kieszeni lub torebce może być już kłopotliwe.

W każdym telefonie zdarza się jednak fragment przestrzeni na frontalnej części urządzenia niezajętej przez ekran. Oczywiście zapełnienie tego miejsca sprawi, że telefon przy zachowaniu tych samych rozmiarów dostanie większy wyświetlacz. Wątpliwości jednak może budzić jego wytrzymałość, czy telefon okaże się równie solidny, a może będzie bardziej narażony na uszkodzenia mechaniczne? Będziemy mogli przekonać się zapewne w przyszłym roku.

Bądź na bieżąco!
Zapisz się na nasz bezpłatny newsletter.