Kino czy smartfon: nowa platforma filmowa w Polsce

fot. © apops - Fotolia.com

fot. © apops - Fotolia.com

fot. © apops - Fotolia.com

fot. © apops – Fotolia.com

Czy Google rozpieszcza Polaków? Niedawno pisaliśmy o tym, że firma udostępniła platformę muzyczną, kilka dni temu natomiast dołączyła do niej kolejna usługa. Stworzyliśmy krótkie podsumowanie, które pozwoli wam na zapoznanie się z Google Play Movies&TV.

Złośliwi twierdzą, że po Burkina Faso, Gabonie i Kambodży przyszła kolej na Polskę – w tych krajach filmowa i telewizyjna platforma Google’a była bowiem udostępniona już w marcu. Wypożyczanie oraz kupowanie na własność filmów możliwe jest natomiast w Polsce od kilku dni. Aby tego dokonać, konieczne jest posiadanie urządzenia mobilnego z Androidem lub po prostu posiadać konto Google. Dla systemu iOS usługa jest jak na razie niedostępna: mimo że można ją pobrać z amerykańskiego App Store, w Polsce nie działa.

Ile kosztują filmy?

Wszyscy ci, którzy mieli nadzieję, że w momencie udostępnienia platformy skończy się lub ograniczone zostanie piractwo, bo ceny filmów będą na tyle niskie, by każdy mógł sobie pozwolić na ich wypożyczenie lub kupno – byli w błędzie. Najtańsze produkcje obejrzymy za 9 zł, a naszą własnością staną się za 30 zł. Bestsellery kosztują natomiast odpowiednio 17 i 39 zł. Wysokie ceny o pierwszy minus nowej platformy. Drugim jest natomiast fakt, że pewych filmów nie można wypożyczyć, a jedynie kupić. Niestety to nie wszystko – istnieje trzecia wada serwisu. Filmy dostępne są w dwu jakościach: SD lub HD. Pierwszą ceną, którą widzimy w wyszukiwarce jest cena niższa (tańsze są oczywiście produkcje oglądane w wersji SD). Dopiero po kliknięciu w ikonę „kup” albo „wypożycz” pojawia się cena za High Definition. Być może znajdą się osoby, którym nie będzie przeszkadzać niższa jakość obrazu czy dźwięku, ale czy takich osób jest dużo? Ktoś, kto zdecydowałby się na zakupienie słynnego „Forresta Gumpa”, w SD zapłaciłby 30 zł, w HD – 39 zł. Zdarza się, że koszt filmu wynosi nawet 70-100 zł. Wobec tego lepszym rozwiązaniem wydaje się pójście do kina. Za taką kwotę jesteśmy w stanie kupić kilka biletów.

Google Play Movies&TV, źródło: play.google.com

Google Play Movies&TV, źródło: play.google.com

Google nie daje zbyt wielkiego wyboru

Niestety oferta nowej platformy również nie należy do kuszących. Ci, którzy są kinomaniakami, zapewne widzieli już większość produkcji, a część z nich mają w swoich kolekcjach DVD. Obecnie filmy możemy wybierać spośród 8 kategorii takich jak akcja i przygoda animacja, dokument, horror czy komedia. Tak więc najczęściej kupowaną komedią jest „American Pie2”, dramatem „2012”, a horrorem „Zombieland”. W propozycjach znajdziemy także tak zwane nowości, ale można by je określić mianem odgrzewanych kotletów. „Grawitacja”, „47 roninów”, „American Hustle” czy „Wielki Gatsby” to produkcje, których premiery miały miejsce już jakiś czas temu. Czego nie znajdziemy w ofercie Google’a? Przynajmniej na jakiś czas musimy pogodzić się z brakiem seriali oraz animacji z polskim dubbingiem.

Aplikację pobierzecie tutaj

 

fot. © apops - Fotolia.com

Bądź na bieżąco!
Zapisz się na nasz bezpłatny newsletter.