Ikea wprowadza ładowanie bezprzewodowe w swoich meblach

Mebel z ładowarką bezprzewodową, fot.: Ikea

Mebel z ładowarką bezprzewodową, fot.: Ikea

Stolik od lampki z ładowarką bezprzewodową i przykładany do niego telefon

Mebel z ładowarką bezprzewodową, fot.: Ikea

Ładowanie bezprzewodowe w końcu trafi pod strzechy. Od kwietnia Ikea będzie sprzedawać meble i akcesoria wspierające tę technologię.

Na Światowym Kongresie Technologii Mobilnych (Mobile World Congress), który właśnie odbywa się w Barcelonie, Ikea zaprezentowała nową linię swoich produktów – Homesmart. Są to stoliki, szafki, lampy oraz przenośne elementy, które mogą mogą służyć jako ładowarki. Zamiast podłączać telefon do gniazdka wystarczy położyć go na takim stoliku i naładuje się on bezprzewodowo. Nowe produkty mają być dostępne od połowy kwietnia w Europie (na początek prawdopodobnie tylko w Wielkiej Brytanii) i w Stanach Zjednoczonych.

Po co ładować bezprzewodowo?

mała lampa, duża lampa stojąca, lampka na stoliku i stolik

Meble z linii Homesmart, fot.: Ikea

Nasze badania i wizyty domowe wykazały, że ludzie nienawidzą plątaniny kabli. Martwią się zagubieniem ładowarki i rozładowaniem urządzeń. Nasze nowe, innowacyjne rozwiązania, które integrują ładowanie bezprzewodowe z meblami sprawią, że życie domowe stanie się prostsze” – mówi Jeanette Skjelmose, kierująca częścią biznesową oświetlenia i ładowania bezprzewodowego.

Ładowanie bezprzewodowe jest przede wszystkim wygodne. Nie trzeba pamiętać o tym, gdzie się schowało ładowarkę. Położenie telefonu w odpowiednim miejscu też wymaga dużo mniej zachodu niż wyciągnięcie ładowarki, rozplątanie kabelka (wiadomo, że każdy kabel złośliwie sam się splątuje, kiedy na niego nie patrzymy) i w końcu włożenie jednej końcówki do telefonu a drugiej do gniazdka. Jeśli chodzi o szybkość ładowania to aktualnie jest ona porównywalna dla obu sposobów, ale w ładowaniu bezprzewodowym jest jeszcze przestrzeń dla ulepszeń. Niedługo, pod względem szybkości, ładowanie kablem pozostanie daleko w tyle.

Czy to koniec wojny standardów?

W tej chwili na rynku współistnieje kilka standardów ładowania bezprzewodowego, z których w tej chwili liczą się przede wszystkim standardy wykorzystujące ładowanie indukcyjne: Qi i PMA. Ikea wybrała standard Qi, który wydaje się wygrywać tę wojnę. Większość telefonów, które obsługuje ładowanie bezprzewodowe, robi to właśnie w standardzie Qi. Są to między innymi smartfony Samsung Galaxy z serii S i Note, 13 modeli Nokii Lumii i telefony Google’a począwszy od Nexusa 4. W tej chwili jest 81 modeli telefonów wspierających ten standard. Tymczasem ciężko znaleźć telefony ładujące się poprzez PMA. Jest to zaledwie kilka modeli.

Sytuację PMA nieco ratuje istnienie dodatkowych akcesoriów, takich jak ładujące etui do popularnych modeli oraz pierścienie wkładane do gniazda ładowarki. Ale, umówmy się, nie po to wymyślono ładowanie bezprzewodowe, żeby musieć oblepiać telefon jakimiś dodatkowymi akcesoriami. Innym ratunkiem dla PMA miał być Starbucks. W niektórych kawiarniach tej sieci od niedawna dostępne jest ładowanie bezprzewodowe w tym standardzie. Jednak to ruch Ikei wydaje się mieć większe znaczenie dla wyniku tej wojny. Liczba ludzi kupujących meble w Ikei jest nieporównywalnie większa od liczby odwiedzających Starbucksa. Szala znowu przechyla się na stronę Qi. Być może już definitywnie.

Bądź na bieżąco!
Zapisz się na nasz bezpłatny newsletter.