Google dzięki Verified SMS walczy z problemem naciągania użytkowników

źródło: shutterstock.com

Wiarygodność nadawcy wiadomości SMS często budzi w nas spore wątpliwości. Dlatego Google postanowiło zwalczyć ten problem wraz z funkcją Verified SMS, nad którą pracuje.

 Telefony z Androidem będą bezpieczne?

Czy telefony z Androidem dzięki nowej funkcji Verified SMS od Google będą bezpieczne – nie wiemy. Natomiast próba walki z tym zjawiskiem jest godna pochwały. Co więcej, jednym z lokalnych partnerów giganta w tym projekcie jest polska firma SMSAPI.

Jak czytamy w wypowiedzi PR & Content Marketing Manager w SMSAPI, Maja Wiśniewska, mówi o istocie tej funkcji. Dodaje, że SMS to miejsce przekazania wiadomości tekstowych, a nie sposób na naciąganie ludzi i instalowanie szkodliwych oprogramowań w ich telefonach. Co więcej, przy wiadomości SMS od potwierdzonego źródła, pojawi się niebieski znacznik, który znaczy, np. z mediów społecznościowych. Dzięki temu, będziemy w stanie odróżnić prawdziwą wiadomość SMS, od tej pochodzących z nieznanego źródła. Każda firma, która zdecyduje się użyć tej funkcji, będzie musiała podać wszystkie niezbędne dane do tego, aby jej wiadomości SMS były uznane jako vSMS.

Jak działa Verified SMS?

Google w nowej funkcji postanowił wykorzystać symbol niebieskiej odznaki przy nazwie nadawcy, jakiej używają serwisy społecznościowe, takie jak Twitter czy Instagram. Pozwala to odróżnić oryginalne profile firm i znanych osób od nieoficjalnych kont fanowskich.

– Każdy chętny do wysyłania vSMS, będzie musiał dać się zweryfikować jako firma faktycznie operująca pod daną nazwa czy marką. My będziemy w tym pośredniczyć, ale to Google będzie miał ostatnie słowo. Procedura akceptacji będzie odbywać się ręcznie, ale nie powinna trwać dłużej niż tydzień. Po jej przejściu firmę będzie można zarejestrować w naszym panelu jako nadawcę Verified SMS. Przy wysyłce klientowi pojawi się opcja zmiany zwykłej wiadomości na Verified SMS – opowiada Jakub Kluz, Product Manager w SMSAPI.

Co na ten temat mówi Google?

Sam gigant na swojej stronie również potwierdza informacje przekazane przez firmę SMSAPI. Zachęca również do weryfikacji inne firmy. Twierdzi, że to odpowiedni sposób na zbudowanie zaangażowanej i oddanej społeczności marki, której zależy na dobru odbiorcy.

źródło: google.com

Dodatkowo, użytkownicy są zapewnieni o bezpieczeństwie komunikacji na linii Google-firma/odbiorca oraz o braku dostępu giganta do samej treści wiadomości SMS. Mimo tych zapewnień, prawdopodobnie obawy i tak się pojawią. Natomiast należy zdać sobie sprawę z wykonania podobnych czynności w mediach społecznościowych, gdy chcemy uzyskać znacznik wiarygodności.

Na początku nowa funkcja dodana zostanie w aplikacji Google Messages. Testy przeprowadzono już w m.in. USA, Indiach, Brazylii czy Wielkiej Brytanii oraz z takimi firmami jak Kayak, SoFi czy Paym. Kolejny krok to wprowadzenie podobnych mechanizmów na telefonach z systemem Android korzystających z googlowskiej aplikacji do obsługi wiadomości SMS.

Giganci biorą ochronę sieci na siebie

Dostawcy usług cyfrowych już dawno temu zdali sobie sprawę, że muszą zacząć technicznie blokować umieszczanie w sieci szkodliwych treści. Dzięki temu w  ostatnich latach coraz trudniej trafić na strony, które już na starcie gratulują wygrania najnowszego iPhone’a, aby po chwili przystąpić do instalowania na komputerze szkodliwego oprogramowania. Ich twórcy nie mogą bowiem liczyć na otrzymanie certyfikatu bezpieczeństwa SSL.

Użytkownicy rozpoznają także godne zaufania serwisy za sprawą “https” na początku adresu URL oraz symbolu kłódki wyświetlanego obok. W przeglądarce Chrome, z której według danych serwisu StatCounter korzysta ponad 60 proc. internautów, przy wejściu na stronę bez certyfikatu SSL wyświetla się ostrzeżenie od Google, co skutecznie studzi emocje internautów spragnionych łatwych wygranych.

– Google przyjął wobec phishingowych SMS-ów podobną strategię, co wobec fałszywych stron WWW. Wszystko wskazuje na to, że za kilka lat nie zobaczymy już w swoich telefonach wiadomości od podejrzanych nadawców, bo zostaną sprytnie schowane. W tej chwili trwają prace nad oznaczeniem wiarygodnych firm oraz organizacji i dlatego warto będzie skorzystać z tej funkcji już na starcie. Firma, która zacznie wysyłać vSMS pokaże swoje szczere intencje dbania o bezpieczeństwo i przy okazji wyróżni się na tle niezweryfikowanych nadawców – mówi Maja Wiśniewska.

Źródło: na podstawie informacji prasowej oraz materiałów Google


Reklama

Niech Cię widzą w sieci! - Grzegorz Miłkowski

Bądź na bieżąco!
Zapisz się na nasz bezpłatny newsletter.