M-commerce po sąsiedzku

fot. © lassedesignen - Fotolia.com

fot. © lassedesignen - Fotolia.com

fot. © lassedesignen - Fotolia.com

fot. © lassedesignen – Fotolia.com

Do tej pory nowe technologie ułatwiały zakupy na coraz większe odległości. Nasze zamówienia składaliśmy poprzez bezosobowe platformy wysyłające do nas produkty często z sąsiednich krajów, czy wręcz innych kontynentów. Wraz z popularyzacją smartfonów rodzi się jednak nowy trend – zakupy lokalne. Właśnie do tego zachęcają twórcy mobilnej aplikacji Gimmy. Ich zdaniem produkt, którego poszukujemy może posiadać ktoś mieszkający w tej samej dzielnicy.

Wyobraźmy sobie, że mamy w szafie narty z zeszłego sezonu, których chcemy się pozbyć. Wystawianie ich na portalu aukcyjnym, pakowanie i przesyłka są czasochłonne. Najchętniej sprzedamy je szybko, komuś z okolicy, kto sam po nie przyjdzie. W aplikacji Gimmy wystarczy zrobić zdjęcie, dodać kilka zdań opisu, cenę i opublikować ogłoszenie. Każdy użytkownik aplikacji z okolicy zobaczy naszą ofertę i jeśli się nią zainteresuje może wysłać do nas wiadomość, aby umówić się na sfinalizowanie transakcji.

– Ludzie nadal lubią się spotykać. Szczególnie, gdy kupują używany przedmiot chcą poznać jego właściciela. Transakcja w „realu” to także niezmiennie najszybszy sposób na zakupy. Spotykamy się, rozmawiamy, oglądamy przedmiot i jeśli nam odpowiada, płacimy za niego – mówi Olaf Kruk, współtwórca Gimmy.

Na świecie podobne rozwiązania cieszą się już dużą popularnością. Niemieckie Stuffle odnotowało pół miliona pobrań, a austriacki Shpock okrągły milion, co daje mu pozycję drugiego największego internetowego rynku w kraju. Hiszpańskie Wallapop zdążyło zdobyć ugruntowaną pozycję nie tylko w ojczyźnie, ale też we Francji i Wielkiej Brytanii. Wszystkie te aplikacje, podobnie jak Gimmy, charakteryzuje prostota, szybkość i lokalność.

Tym co dodatkowo odróżnia Gimmy od dotychczasowych zakupów internetowych jest aspekt społecznościowy. Ideą, od której wyszli jej twórcy jest bowiem lokalność i możliwość poznawania ludzi z okolicy, dlatego aplikacja pozwala na szybkie umówienie się sprzedającego i kupującego na spotkanie. Aplikacja powinna również spodobać się poszukiwaczom okazji i hobbystom, którzy zawsze chętnie poznają osoby dzielące tę samą pasję.

W Polsce aż 2 na 3 kupowane telefony to smartfony, a ponad 5 milionów osób korzysta z mobilnego Internetu (dane pochodzą z raportu: M COMMERCE W PRAKTYCE 2013. Badanie przeprowadzone zostało w maju 2013 roku przez agencję Praktycy.com na zlecenie serwisu mgenerator.pl, na próbie N=347 sklepów internetowych). Na ten trend coraz częściej odpowiadają sklepy – także te stacjonarne – projektując aplikacje mobilne umożliwiające zakupy lub przynajmniej dostarczające konsumentom informacji. Do najpopularniejszych przedstawicieli m-commerce należą Allegro, Ceneo, czy Pizzaportal. Równolegle rozwija się trend związany z geolokalizacją: checkinujemy się na Foursquare, oznaczamy miejsca na Facebooku, czy oceniamy lokale na Yelp.

– Gimmy łączy oba te zjawiska, dzięki smartfonowi możemy zawierać transakcje z ludźmi z okolicy. Przedmioty przechodzą dosłownie z ręki do ręki. To także świetna okazja do poznawania nowych, ciekawych ludzi – dodaje Kruk.

Bądź na bieżąco!
Zapisz się na nasz bezpłatny newsletter.