Gesty stopami – nowy sposób dyskretnego sterowania urządzeniem

fot. © tinx  - bank zdjęć Fotolia.com

fot. © tinx - bank zdjęć Fotolia.com

fot. © tinx  - bank zdjęć Fotolia.com

fot. © tinx – bank zdjęć Fotolia.com

Odbieranie telefonu, zmiana słuchanej muzyki, obsługa Google Glass. Niedługo to wszystko będziemy robić stopami.

Każdy, kto jechał kiedykolwiek komunikacją zbiorową w godzinach szczytu, zna to uczucie. Kiedy nie można wyjąć telefonu z kieszeni, aby odebrać lub odrzucić rozmowę. Kiedy nie da się pogłośnić muzyki w słuchawkach ani zmienić piosenki. To uczucie bycia sardynką w puszce i to sardynką, która nie ma wpływu na nic. To uczucie znają też naukowcy z Uniwersytetu Tokijskiego. Znają pewnie lepiej niż my, w końcu to w tokijskim metrze można spotkać upychaczy w białych rękawiczkach. Nic dziwnego, że grupa tamtejszych naukowców zajęła się opracowaniem alternatywnej metody sterowania. Ich wybór padł na gesty stóp.

Gesty stóp wczoraj i dziś

Nie są zupełnymi pionierami w tej dziedzinie. Od dawna proponowane są różne systemy gestów stóp. Ten stworzony przez Japończyków wyróżnia się jednak dyskrecją. W dotychczasowych były wykorzystywane takie gesty jak kopnięcia i tupnięcia. Trudno je wykonać w zatłoczonym miejscu i mogą być irytujące dla otoczenia. Nowe gesty polegają przede wszystkim na naciskaniu podłoża pewnymi częściami stopy, co jest bardziej dyskretne.

Jak wybrano gesty do różnych czynności? Poproszono kilkadziesiąt osób, aby wykonywały takie gesty stopami, jakie są dla nich najbardziej pasujące dla danego działania. Następnie zaprzężono specjalny algorytm, by wybrał optymalny zestaw. Wybrane gesty wyglądają na łatwe do opanowania i intuicyjne. Na przykład gest do zwiększenia głośności to naciśnięcie przodem stopy a ściszanie – piętą. Następna piosenka – zewnętrzna część prawej stopy, poprzednia piosenka – wewnętrzna część prawej stopy, itd.

Odczytywanie gestów odbywa się przez specjalne skarpetki z czujnikami nacisku. Aby zapobiec przypadkowemu uznaniu czegoś za gest, system musi nauczyć się jak poszczególne gesty wyglądają u danego człowieka (w końcu każdy z nas trochę inaczej stoi) oraz tego jak rozkłada się ciężar podczas codziennych czynności. Dodatkowo, aby uniknąć pomyłek, rozpoznawanie gestów rozpoczyna się po wykonaniu gestu aktywującego – podwójnego nacisku przodem prawej stopy.

Multum możliwości

Gesty stóp można zastosować nie tylko tam, gdzie nie ma przestrzeni dla ruchów rąk, jak w zatłoczonym autobusie lub pociągu. Przydadzą się też, tak jak sterowanie paznokciem, do przerzucania stron przepisu podczas gotowania. Będą pomocne również zimą, kiedy dłonie są zdrętwiałe i przestają być precyzyjne, a my najchętniej nie wyjmowalibyśmy ich z kieszeni.

Plusem jest duża dyskrecja takich gestów. Można ich sekwencji użyć do odblokowywania telefonu, co będzie trudniej podejrzeć niż mazanie po ekranie, albo jako pomoc podczas prezentacji (na ten temat czytaj więcej na MarketingLink.pl). Ułatwi to też korzystanie z inteligentnych okularów, takich jak Google Glass.

Ale stopy nie zawsze muszą zastępować ręce. Mogą też je uzupełniać. Podczas obsługi komputera często brakuje dodatkowej możliwości sterowania. Kiedy ręce są zajęte pisaniem a chciałoby się zmienić odtwarzaną w tle muzykę. Albo na chwilę spojrzeć na diagram wyświetlany w przeglądarce. Można to wszystko zrobić stopami bez odrywania dłoni od klawiatury. Takie dodatkowe sterowanie docenią też gracze.

Z pełnym opisem zestawu gestów można zapoznać się na stronie projektu.

Bądź na bieżąco!
Zapisz się na nasz bezpłatny newsletter.