Facebook Home okiem ekspertów

fot. Instagram

Robert Rachwał,
Owner & Account Director, ClickMaster Polska

Robert Rachwał / fot. Aleksander Vogiatzis

Robert Rachwał / fot. Aleksander Vogiatzis

Facebook Home to kolejny element układanki mającej pomóc Facebookowi opanować świat. Czy jest to możliwe? Trudno powiedzieć, bo wciąż wiemy o Home bardzo mało.

Wiele mówiło się o możliwości stworzenia telefonu przez Facebooka. Dobrze, że tak się nie stało, ponieważ z telefonu korzystałaby ograniczona liczba osób. Android ma zdecydowanie większy potencjał i zasięg niż pojedynczy model. Jednak lista urządzeń, które już niedługo będą mogły skorzystać z tego rozwiązania jest bardzo krótka. Wszyscy pozostali będą wciąż musieli zadowolić się tradycyjną aplikacją, która nadal pozostawia wiele do życzenia. Czy aby nie warto było zadbać o lepszą i bardziej funkcjonalną aplikację, niż tworzyć zupełnie nową, która nie do końca może się wszystkim spodobać?

Nie chcę się negatywnie nastawiać dopóki nie będę mógł przetestować na własnym telefonie nowego pomysłu Zuckerberga, ale mam wrażenie, że Home może sprawić, że portal będzie zbyt „nachalny” dla użytkownika. Z aplikacji Facebooka korzystamy często, ale jednak tylko wtedy kiedy chcemy i czujemy taką potrzebę. Teraz Facebook będzie cały czas z nami, niezależnie od tego czy w danym momencie mamy na to ochotę. Smartfon to nie tylko Facebook. Czy ciągłe otrzymywanie powiadomień nie stanie się uciążliwe? Zastanówmy się jak często już dziś wyłączamy całkowicie lub uruchamiamy tryb „nie przeszkadzać” na komunikatorach. Nadal wiele osób używa Facebooka jako czat i nie rozumie, że w danym momencie wcale możemy z niego nie korzystać, nawet jak jesteśmy „na zielono”.

Home może się sprawdzić u osób, które wśród swoich facebookowych znajomych mają nieliczne, najbliższe grono przyjaciół i rodziny. Wtedy komunikacja z nimi może faktycznie być łatwiejsza. Wielu z nas ma jednak dużo więcej, bliższych czy dalszych znajomych, których powiadomienia i zdjęcia niekoniecznie muszą nas w danym momencie interesować. Wiem, że z pewnością będą ustawienia grup, jednak ilu jest użytkowników, którzy świadomie z tego korzystają? Podoba mi się natomiast pomysł połączenia funkcji SMS z Facebook Messenger. Automatyczne wysyłanie SMSa tylko w sytuacji gdy odbiorca jest niedostępny na Facebooku mogłoby być ciekawym rozwiązaniem.

Pamiętam pewien polski start-up, który stworzył aplikację do nauki języka angielskiego. Zamiast klasycznego odblokowywania ekranu odbywało się to poprzez wybranie odpowiedniego tłumaczenia podanego słowa. Z początku funkcja jawiła się jako bardzo praktyczna, po pewnym czasie okazała się być męcząca i irytująca. Czy tak też nie będzie z nowym pomysłem Facebooka?

Facebook Home ma nam również ułatwić wchodzenie w interakcje. Kto pamięta i używa litery „L” jako lajk? Czy podwójne tapnięcie na zdjęcie w celu jego polubienia nie jest podobnym rozwiązaniem? Według mnie telefony są już całkiem dobrze zintegrowane z mediami społecznościowymi i na całe szczęście to my decydujemy w jakim stopniu chcemy te możliwości wykorzystać w swoim telefonie.

Z punktu widzenia biznesu, z pewnością sukces Home zmusiłby firmy do jeszcze większego zaangażowania w media społecznościowe, a w szczególności w „checkinowanie się”, którego popularność w Polsce wciąż utrzymuje się na dosyć niskim poziomie. Problemem w naszym kraju jest również spora liczba osób, które korzystają z internetu w smartfonie tylko przy użyciu wi-fi. Aby Facebook Home działał i miał sens, telefon powinien być cały czas podłączony do sieci.

Facebook chce z naszego smartfona zrobić komputer, w który cały czas się wpatrujemy i korzystamy. Owszem, używamy smartfonów coraz częściej, pytanie tylko czy nowy pomysł sprawi, że jeszcze więcej czasu poświęcimy dla tego portalu społecznościowego. O tym, czy Home okaże się dobrym pomysłem przekonamy się za rok, może dwa. Dziś cieszy mnie to, że Zuckerberg nie osiada na laurach i wciąż stara się wymyślać coś nowego i rozwijać Facebooka. Dobrze, że swoje działania skupia na mobile’u, który ma ogromny potencjał i jest bardzo rozwojowy. Pytanie jednak, czy akurat ten pomysł spodoba się użytkownikom?

Jarosław Rzepecki,
Mobile Marketing Manager, Isobar Mobile Polska

Jarosław Rzepecki / fot. Isobar Mobile Polska

Jarosław Rzepecki / fot. Isobar Mobile Polska

 

Do pełnej oceny Facebook Home brakuje możliwości przetestowania tego rozwiązania. Pierwsze wrażenia skupiają się na dwóch aspektach. Pierwszy to nowa i ciekawa idea interakcji z telefonem zorientowana na serwis społecznościowy. Na pierwszy plan są wysunięte kontakty i informacje z Facebooka, a nie aplikacje i widgety jak ma to miejsce na iOSie i Androidzie. Na prezentacji wygląda to bardzo atrakcyjnie, ale pytanie, co jeśli zdjęcia moich znajomych nie będą tak piękne, jak w materiałach promocyjnych Facebooka? Z drugiej strony, czy na pewno chcemy aż takiej integracji? Przecież smartfona używamy do wielu celów, a Facebook jest tylko jednym z nich. Tutaj trzeba poczekać na reakcję rynku, aby zweryfikować kto chce, by jego telefon został opanowany przez Home.

Statystyki ruchu (internet i aplikacje w telefonach – Polska 2012 – Aegis Media i Isobar Mobile) pokazują, że kładąc się spać trzymamy w ręku telefon właśnie z serwisem społecznościowym, więc m.in. Facebook pochłania mnóstwo naszego czasu, a to rozwiązanie idzie w kierunku jeszcze większej inwazyjności.

Jak pokazuje wieloletnia historia systemów operacyjnych na różnych urządzeniach, rynek dąży do ograniczania ich liczby. Na ponad 90% komputerów PC jest Windows lub Mac OS. Takiego ujednolicenia możemy się także spodziewać za kilka lat na urządzeniach mobilnych. Wprowadzanie w tym momencie nowego systemu operacyjnego na smartfony to bardzo trudne zadanie. Dodatkowo głównym trzonem działalności Facebooka nie jest tego typu oprogramowanie. Nakładka Home pozwoli Facebookowi skupić się na głównym produkcie bez straty czasu na tworzenie rozwiązań pobocznych. To oczywiście ma swoje ograniczenia, ale wydaje się to być lepszym rozwiązaniem.

Większość użytkowników Facebooka na smartfonach już jest nieustająco zalogowana, a techniczna możliwość geotargetowania też jest dostępna w obecnej aplikacji facebookowej, więc pod tym kątem Home nie oferuje nowych możliwości. To co naprawdę się zmieni, to możliwość wyświetlania reklam w Cover Feedzie, co rzeczywiście jest ciekawe, gdyż potencjalnie byłby to pierwszy format reklamowy dostępny na ekranie głównym telefonu, co mogłoby stanowić bardzo interesujące rozwiązanie dla reklamodawców.

Tomasz Serafin,
kierownik działu marketingu, Szkla.com

Tomasz Serafin / fot. archiwum prywatne

Tomasz Serafin / fot. archiwum prywatne

Sama idea Facebook Home jest zupełnie innowacyjnym podejściem do aplikacji. Tak mocnej integracji z Androidem nie sprezentował nam nawet Google. Zastanawiam się jednak, czy użytkownicy będą mieli ochotę aż tak mocno uzależniać się od Facebooka? Osobiście uważam, że nie… Z drugiej strony, obserwując fascynację serwisem wśród dzieci moich znajomych, mogę się mylić.

Nie da się ukryć, że swoją najnowszą usługą Facebook stara się w jakiś sposób zdominować nasze życie. Sam często łapię się na tym, że gdy już wejdę na kanał aktualności, to odruchowo przewijam najnowsze treści. Wie o tym również Facebook – Home ma za zadanie stwarzać nam jedynie okazję do sprawdzenia News Feedu. Gdy już rzucimy na niego okiem, automatycznie zaczniemy spędzać czas w serwisie. Dodajmy do tego Chat Heads – detal, jednak estetycznie rewelacyjnie zaprojektowany.

Nowy projekt Facebooka odbieram jednak jako nieco nachalne „wpychanie” go do naszej codzienności. Z całym szacunkiem dla fenomenu portalu, przejawiającego się chociażby w dynamice zmian i ciągłym rozwoju – uważam, że Home nie jest odpowiedzią na potrzeby użytkowników.

Problemem dla Home na naszym rynku może być sposób korzystania ze smartfonów przez Polaków. 30% użytkowników tych urządzeń w naszym kraju nie korzysta w pełni z możliwości swojego telefonu, chociażby nie łącząc się z internetem (jak wynika z raportu: „Deloitte TMT Predictions 2013″). Biorąc pod uwagę, że Home wymaga ciągłej łączności z siecią, może to stanowić dla Facebooka pewien problem.

Mimo wszystko, pomijając mój sceptycyzm, uważam, że ten projekt bardzo pozytywnie wpłynie na rozwój (również świadomości) branży mobilnej. Permanentne zalogowanie połączone z geolokalizacją oraz pozostałymi informacjami na nasz temat jakie udostępniliśmy na Facebooku daje nam, marketerom, fenomenalne możliwości do prowadzenia kampanii dla offline’owych biznesów.

Jeśli chodzi o rynek mobilnych systemów operacyjnych, to jest on obecnie bardzo mocno zdominowany przez kilku graczy. Dlatego wykorzystanie Androida, zamiast tworzenia własnego systemu, jest rewelacyjnym pomysłem. Użytkownik (w teorii) nie będzie musiał wymieniać swojego dotychczasowego sprzętu – wystarczy, ze pobierze i zainstaluje nakładkę od FB.

Marta Szczepańska,
Strategy Director, Socializer

Marta Szczepańska / fot. archiwum prywatne

Marta Szczepańska / fot. archiwum prywatne

Facebook Home to zdecydowanie wielki krok naprzód dla Facebooka w stronę dominacji na rynku mobilnym, ale także szansa rozwoju dla całego rynku. W ostatnich latach, na kolejnych konferencjach Mark Zuckerberg zwracał uwagę na coraz większą liczbę użytkowników mobilnych Facebooka, jednak w zeszłym tygodniu pierwszy raz została podkreślona tak wielka rola telefonu komórkowego (w zasadzie smartfona) jako urządzenia najbardziej osobistego (znacznie bardziej niż komputer), noszonego cały czas przy sobie i właściwie wiodącego dla większości użytkowników. Taka deklaracja i idące za nią bardzo konkretne kroki (stworzenie Home, współpraca z HTC i ATT) mogą przyczynić się do wzrostu znaczenia telefonów i pojawiania się kolejnych, innowacyjnych rozwiązań mobilnych, tworzonych także przez inne firmy i będzie to na pewno bardzo pozytywna zmiana.

Sama nie miałam jeszcze okazji przetestować Facebook Home mimo wycieków, zatem na wyrobienie sobie zdania poczekam przynajmniej do piątku. Z zaprezentowanych do tej pory funkcji wynika, że Home to zmiana wręcz rewolucyjna dla przeciętnego użytkownika smartfona, który do tej pory ograniczał swoje korzystanie z Facebooka do aplikacji, ewentualnie powiadomień push czy też możliwości udostępniania zdjęcia z poziomu galerii. Jak każda rewolucja, ta również będzie mieć swoich zwolenników i przeciwników. Dla społecznościowych „geeków” lub osób młodych, które co kilka, kilkanaście minut sprawdzają statusy znajomych, Home może bardzo szybko stać się niezastąpiony. Mniej zaawansowani użytkownicy mogą czuć się przytłoczeni ilością pojawiających się treści i powiadomień. Większość użytkowników może być zaniepokojona stopniem ingerencji (kontroli?) Facebooka w ich urządzenie już od poziomu ekranu głównego, co niektórych na pewno odstraszy od korzystania. Sama obawiam się, że w Home zabraknie integracji z aplikacjami czy serwisami nie „zaprzyjaźnionymi” z Facebookiem, co sprawi, że cały „ludzki” experience nie będzie pełny, ponieważ zabraknie w nim niektórych treści dodawanych przez naszych znajomych (co może być przewagą launcherów niezależnych czy dostarczanych przez producentów). Na pewno będzie to jednak ciekawy gadżet do przetestowania dla każdego użytkownika smartfona z Androidem, natomiast to użytkownicy zdecydują czy i w jakim zakresie chcą z niego korzystać. Nie przewiduję też likwidacji dotychczasowych aplikacji mobilnych Facebooka.

Od co najmniej kilku lat pojawiały się pogłoski o tym, że Facebook pracuje nad własnym telefonem czy też systemem operacyjnym. Integracja z już istniejącym systemem operacyjnym, działającym na kilkuset milionach urządzeń jest zdecydowanie lepszym posunięciem i znacznie lepiej wpisuje się w dotychczasową strategię Facebooka realizowaną przez kilka ostatnich lat (przejmowanie lub integracja z istniejącymi systemami czy narzędziami zamiast tworzenia własnych klonów). Ciekawą decyzją jest wybór Androida, biorąc pod uwagę dość burzliwe relacje Facebooka z Google. Jednak z uwagi na otwartość tego systemu, znacznie większą niż ma to miejsce w przypadku iOS – wybór był w zasadzie oczywisty. Także nawiązanie współpracy z operatorami komórkowymi i producentami sprzętu (model HTC First) to bardzo dobry krok, umożliwiający szybkie zdobycie zasięgu dla nowej usługi poprzez jej preinstalację.

Już teraz pod artykułami zapowiadającymi Home pojawiają się głosy użytkowników obawiających się wyświetlania reklam na pełnym ekranie. Myślę, że Facebook nie posunie się aż tak daleko, lecz opracuje zupełnie nowe formaty reklamowe, być może wykorzystujące aktywności znajomych (wyświetlanie stron i postów polubionych przez użytkownika x), co nie naruszałoby koncepcji zorganizowania treści w telefonie wokół ludzi. Taki sposób byłby mniej inwazyjny dla użytkowników, a równocześnie zapewniałby reklamom większą wiarygodność, co oczywiście stanowiłoby szansę dla reklamodawców.


Bądź na bieżąco!
Zapisz się na nasz bezpłatny newsletter.