DingDog – aplikacja dla „psiarzy”

fot. © milanmarkovic78 - bank zdjęć Fotolia.com

fot. © milanmarkovic78 - bank zdjęć Fotolia.com

fot. © milanmarkovic78 - bank zdjęć Fotolia.com

fot. © milanmarkovic78 – bank zdjęć Fotolia.com

W sklepach z aplikacjami możemy znaleźć aplikacje dotyczące wszystkich aspektów naszego życia (może, prawie wszystkich). Do tego grona zaliczają się także nasi pupile. Specjalnie dla nich stworzono nową aplikację DingDog.

Spokojnie, psy nie nauczyły się jeszcze obsługiwania smartfonów. Nadal robić to muszą ich właściciele. Jednak sama aplikacja dotyczy psów. I to tych bardzo aktywnych. A, że przy okazji mogą skorzystać na tym ludzie…

DingDog umożliwia znalezienie dla swojego pupila koleżanki lub kolegi, z którymi mogą wspólnie bawić się i spacerować. Oczywiście, właściciele zwierzaków mogą także poznać nowych ludzi, a podobno, nic tak nie zbliża do siebie jak wspólna pasja i właśnie zwierzęta.

Jak to działa

Zasada działania aplikacji jest dosyć prosta: po założeniu konta można wyszukać innego „psiarza” ze swojej okolicy (po rasie psa, płci psa i właściciela, wieku psa czy właściciela) i zaprosić go do wspólnego spaceru. Wirtualnych znajomych (z nadzieją na przejście „do realu”) mają zarówno psy jak i ludzie. Posiadanie konta umożliwia także ustawienie przypomnieć dotyczących szczepień, badań profilaktycznych czy odrobaczeniach. Oczywiście, w aplikacji możemy dodawać informacje o swoim zwierzaku (i o sobie) oraz jego zdjęcia.

Aplikację można pobrać ze sklepu Google, odwiedzić facebookowy fanpage oraz stronę internetową. Można ją testować przez 5 dni za darmo. Jeżeli ktoś zdecyduje się na dalsze korzystanie z tej „apki”, musi wykupić abonament. Bez obaw, są to drobne kwoty (3 zł miesięcznie lub 27 zł/rok). I co ważne, 10% z każdej wpłaty abonamentowej, twórcy DingDoga przeznaczają na bezdomne zwierzęta, karmę, leki i opiekę weterynaryjną. Nasze zwierzaki mają dom, jedzenie, opiekę i zabawki. Niestety, niektórym brakuje tych rzeczy. Wydawałoby się podstawowych.

Co prawda tej apki nie przetestuję, bo sam mam kota, który na spacery (oczywiście swoimi ścieżkami) wychodzi sam, a na zabawy z piłką jest za leniwy, ale właściciel psów, tych małych jak i dużych, mogą dzięki niej stworzyć świetne grono do spacerów i zabawy dla sowich zwierzaków. I dla siebie też.

Bądź na bieżąco!
Zapisz się na nasz bezpłatny newsletter.